FAQ | Spis Tematow | Szukaj | Użytkownicy | Album | Rejestracja | Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
"Kot w stanie czystym" Terry Pratchett, Gray Jolli
Autor Wiadomość
Aneta 
Administrator


Imię mojego kota: Alfred vel Czubek
Imię mojego kota: Dzikus
Moje Koty za TM: Leon
Wiek: 41
Dołączyła: 21 Lis 2013
Posty: 457
Skąd: Warszawa
Wysłany: 13 Grudzień 2013, 09:27   "Kot w stanie czystym" Terry Pratchett, Gray Jolli

Wydawnictwo Prószyński i S-ka, 2005r.
Liczba stron: 116

Prawdziwy Kot... Prawdziwe koty nigdy nie jedzą z miseczek (a przynajmniej nie z takich, które są oznaczone DLA KOTA) Prawdziwe koty nigdy nie noszą obroży przeciw pchłom... ani nie pojawiają się na kartkach urodzinowych... ani nie gonią niczego, co ma w środku dzwoneczek. Prawdziwe koty jedzą tarty. I podroby. I masło. I wszystko inne, co zostanie na stole. Potrafią usłyszeć otwierające się drzwi lodówki dwa pomieszczenia dalej. Prawdziwe koty nie potrzebują imion. Ale często są imionami nazywane. Aarghwynochastądtydraniu świetnie się nadaje.

KOT1.jpg
Plik ściągnięto 46 raz(y) 43,18 KB

 
 
     
Autor Wiadomość
Aneta 
Administrator


Imię mojego kota: Alfred vel Czubek
Imię mojego kota: Dzikus
Moje Koty za TM: Leon
Wiek: 41
Dołączyła: 21 Lis 2013
Posty: 457
Skąd: Warszawa
Wysłany: 27 Styczeń 2014, 12:10   

Po przeczytaniu tej książki, starym zwyczajem :) chciałam podzielić się z Wami kilkoma sympatycznymi cytatami. Oczywiście serdecznie zachęcam do przeczytania tej książki. Jeden z autorów tej książeczki - Terry Pratchett jest bardzo poczytnym angielskim pisarzem fantasy i science fiction, autor bardzo poczytnych książek z cyklu Świat Dysku.

W książce "Kot w stanie czystym", autorzy mianem "Prawdziwych kotów" określają koty dachowce. Poniżej podaję kilka cytatów:

"Prawdziwe koty nigdy nie noszą kokard (chociaż czasami noszą muszki - patrz 'Koty z kreskówek')". (Strona 10)
A Wasze koty noszą kokardki lub muszki?

"Interesującym zjawiskiem przy pozyskiwaniu kotów jest to, że są zwykle albo praktycznie darmowe, albo bardzo kosztowne. To tak jakby przemysł motorowy nie produkował niczego pomiędzy motorowerem a porsche" (Strona 24)
Tutaj autorzy mieli na myśli chyba porównanie kotów rasowych i nierasowych. Miło, że jestem według nich właścicielkom porsche w kolorze rosyjski niebieski :)

"To ciekawe, że mniej niż 17% Prawdziwych kotów kończy swój żywot z tym samym imieniem, od którego zaczynały. Rodzina wkłada sporo wysiłku w znalezienie odpowiedniego na początek ('Dla mnie ona wygląda na Winifredę'), a potem, gdy mijają lata, kot nagle nazywany jest Mipek albo Łachudra". (Strona 40)
Częściowo zgadzam się z tą teorią, ale u nas wystarczyło kilka dni (nie potrzeba było lat) aby mąż zmienił imię kota Alfreda na Czubek. Teraz nasz kot nazywa się Alfred vel Czubek :)

"Jedzenie trawy
Nigdy nie byliśmy pewni, czy to objaw choroby. Prawdopodobnie mieści się raczej w kategorii zabaw: 'Hej, patrzą na nas, zjedzmy trochę trawy, to ich wystraszy, a potem przez pół godziny będą przewracać dom do góry nogami, szukając książek o kotach, cha, cha, cha". (Strona 45)

"Kara w ogóle nie działa na Prawdziwe koty. Bo Prawdziwe koty nie wiążą kary z wykroczeniem. Jeśli o nie chodzi, to krzyki, lecące na niskich trajektoriach kapcie oraz głośne i cierpliwe przemowy są tylko przejawami ogólnej słabości kleksów (czyli ludzi wg autorów). Żeby przetrwać, wystarczy skulić się na chwilę, popatrzyć wielkimi oczami i dalej robić swoje". (Strona 61)
Skąd my to znamy?! :)

"Koty bawią się specjalnymi kocimi zabawkami tylko przez kilka minut, kiedy się temu przyglądacie, żebyście się nie zniechęcili i nie przestali kupować im jedzenia". (Strona 65)
Niestety zgadzam się z tym stwierdzeniem, a nawet więcej: nasz kot Leon niejadek nawet przez kilka chwil nie chciał się bawić kocimi zabawkami, takie zabawki w ogóle go nie interesowały.

"Zabawa: Mokry cement
... Polega na znalezieniu mokrego cementu i przebiegnięciu przez niego. Oczywiście są różne poziomy tej zabawy. Najwyżej punktuje się przebiegnięcie po cemencie, który - dość mokry, by pozostał za nim piękny szlaczek śladów łap - jest już nazbyt stężały, by murarz zdołał je wygładzić". (Strona 67)
Mój wszystkożerny kot Alfred pewnie najpierw najadłby się tego cementu a później po nim przebiegł z poślizgiem oczywiście :)

"Najkrócej mówiąc, koty rodowodowe się rozmnażają, Prawdziwe koty spółkują. Rozmnażanie kotów lepiej zostawić profesjonalistom, hodowcom. Spółkowanie załatwiają same". (Strona 83)

"Pamiętajcie, z instynktownego punktu widzenia kota, świat zwierząt dzieli się na:
a) rzeczy, które go zjadają
b) rzeczy, które on sam może zjeść
c) rzeczy, które może zjeść ale od razu tego pożałuje
oraz
d) inne koty". (Strona 97)

"Mruczenie oznacza: 'Postaraj się, żebym był zadowolony, to i ja się postaram, żebyś ty był zadowolony". (Strona 115)

Wszystkim życzę miłej lektury ;)
 
 
     
Autor Wiadomość
Hanna 

Dołączyła: 23 Lip 2014
Posty: 4
Skąd: Warszawa
Wysłany: 8 Sierpień 2014, 12:32   

Uwielbiam Pratchetta, mam wszystkie jego książki! Wbrew pozorom świat Dysku nie jest całkiem obcym światem gdzieś tam w Kosmosie...
Hanna
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - mangi