FAQ | Spis Tematow | Szukaj | Użytkownicy | Album | Rejestracja | Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
"Dewey. Wielki kot w małym mieście" Vicki Myron
Autor Wiadomość
Aneta 
Administrator


Imię mojego kota: Alfred vel Czubek
Imię mojego kota: Dzikus
Moje Koty za TM: Leon
Wiek: 41
Dołączyła: 21 Lis 2013
Posty: 457
Skąd: Warszawa
Wysłany: 4 Maj 2015, 14:41   "Dewey. Wielki kot w małym mieście" Vicki Myron

Wydawnictwo: Znak, Kraków 2008
Liczba stron: 290.

Opowieść o kocie Deweyu nie mogła zacząć się gorzej: w najzimniejszy dzień roku został wrzucony do metalowej skrzyni na książki Biblioteki Publicznej w Spencer w stanie Iowa. Nikt nie przypuszczał, że w chwili gdy zaopiekuje się nim szefowa biblioteki Vicki Myron, odmieni się los całego dotkniętego kryzysem miasteczka. Dzięki urokowi, mądrości i psotom Deweya niepozorna biblioteka staje się centrum Spencer, a jego mieszkańcy zaczynają wierzyć w swój dobry los. Ta podnosząca na duchu opowieść to nie tylko dzieje niezwykłego kota, który podbił świat, ale też poruszająca historia podobnych nam ludzi i ich problemów.



Bardzo gorąco polecam tę książkę, która pokazuje ie tylko życie z kotem, ale również ukazuje jak kot może zmienić życie innych ludzi, a nawet całej społeczności ;)

Spis treści:
Wstęp. Witajcie w Iowa
Rozdział 1. Bardzo zimny poranek
Rozdział 2. Doskotały dodatek
Rozdział 3. Dewey Czytaj-Więcej Książek
Rozdział 4. Dzień w bibliotece
Rozdział 5. Kocimiętka i gumki recepturki
Rozdział 6. Miasteczko Moneta
Rozdział 7. Grand Avenue
Rozdział 8. Najlepszy przyjaciel kota
Rozdział 9. Dewey i Jodi
Rozdział 10. Długa droga do domu
Rozdział 11. Zabawa w chowanego
Rozdział 12. Boże Narodzenie
Rozdział 13. Wielka biblioteka
Rozdział 14. Wielka ucieczka Deweya
Rozdział 15. Ulubiony kot miasta Spencer
Rozdział 16. Biblioteczny kot z Iowa
Rozdział 17. Dewey w świecie współczesnym
Rozdział 18. Kicia w książkach
Rozdział 19. Najgorszy niejadek świata
Rozdział 20. Nowi przyjaciele Deweya
Rozdział 21. Dlaczego jesteśmy wyjątkowi?
Rozdział 22. Dewey jedzie do Japonii
Rozdział 23. Wspomnienie o mamie
Rozdział 24. Głodny kotek
Rozdział 25. Zebranie
Rozdział 26. Miłość Deweya
Rozdział 27. Kochając Deweya
Epilog. Ostatnie myśli z Iowa
Podziękowania

Dewey.jpg
Pobierz Plik ściągnięto 585 raz(y) 105,13 KB

 
 
     
Autor Wiadomość
Aneta 
Administrator


Imię mojego kota: Alfred vel Czubek
Imię mojego kota: Dzikus
Moje Koty za TM: Leon
Wiek: 41
Dołączyła: 21 Lis 2013
Posty: 457
Skąd: Warszawa
Wysłany: 5 Maj 2015, 07:54   

Jak już mam w zwyczaju :) umieszczam poniżej wybrane cytaty z książki.

Str. 11
"Jak mocno obecność zwierzęcia może oddziaływać na rzeczywistość? Na życie ilu osób wywiera wpływ? Czy porzucony mały kotek jest w stanie przemienić niepozorną bibliotekę w ulubione miejsce spotkań ludzi i turystyczną atrakcję? Czy może urozmaicić życie w typowym małym amerykańskim mieście, zjednoczyć cały region i w końcu zasłynąć na świecie? Nie będziecie w stanie odpowiedzieć na to pytanie, póki nie poznacie historii cudownego kota bibliotecznego ze Spencer w stanie Iowa imieniem Dewey Czytaj-Więcej Książek."

Str. 22
"Nazywamy go Dewey. W nawiązaniu do dziesiętnego systemu Deweya."

Str. 47 Kocimiętka
"W końcu Doris dała się ubłagać i kilka listków wylądowało na podłodze. Dewey oszalał. Zaczął tak mocno je wąchać, jak gdyby całą podłogę chciał wciągnąć do płuc. Po kilku takich wdechach ostał ataku kichania, ale wcale go to nie zniechęciło. Co więcej, wziął się za żucie listków i teraz na przemian raz kichał, raz żuł, kichał i żuł. Zaczął drżeć od głowy do ogona, by następnie tarzać się w kocimiętce aż do zupełnego osłabienia. Nie mając siły się podnieść, pełzał po podłodze i wił się, jednocześnie z całej siły ocierając o dywan brodą, jakby była zakończeniem rury odkurzacza. Dewey naprawdę przestał być kotem. Bardzo powoli jego kręgosłup wygiął się i znowu coś zaczęło się dziać. Nastąpiła seria piekielnych ósemek, zygzaków, pętli i korkociągów. Przysięgam, że przednia część Deweya straciła łączność z tylną! Kiedy wreszcie na chwilę opadł z sił i niespodziewanie znalazł się na brzuchu, od razu rozpoczął czołganie w kierunku resztek kocimiętki. Prawie wszystkie listki tkwiły w jego sierści, ale te resztki można było jeszcze trochę pożuć i powdychać. W końcu położył się brzuchem do góry i zaczął się drapać tylnymi łapami pod brodą. Drapanie ustało dopiero, gdy Dewey dosłownie odpłynął, leżąc na ostatnim listku kocimiętki."

Str. 134
"Możesz powstrzymać kota od robienia czegoś, jeśli on nie wie, że to istnieje. Ale gdy już wie i bardzo tego chce, nie ma sposobu. Koty to nie lenie. Będą ciężko pracować, by pokrzyżować czyjeś najprzemyślniejsze plany."

Str. 177 Regulamin dla kotów, które prowadzą bibliotekę
"1. PERSONEL. Jeśli czujesz się wyjątkowo samotnie i chcesz zwrócić na siebie uwagę, usiądź na byle jakim kawałku papieru, dokumencie czy komputerze, z którym ktoś coś właśnie robi. Usiądź tyłem od niechcenia i nie zdradzaj, że o coś ci chodzi. Albo jeszcze lepiej ocieraj się bez przerwy o nogi osoby, która w tym dniu jest na ciemno ubrana. Może mieć ciemnobrązowe lub granatowe spodnie, przy czarnych osiągniesz maksymalny efekt.
2. GOŚCIE. Bez względu na to, jak długo gość ma zamiar pozostać w bibliotece, ułóż się do snu na jego teczce lub torbie na książki tak, aby chcąc wyjść, musiał cię zrzucić na stół.
3. DRABINY. Nigdy nie przepuść okazji, by wspiąć się na drabinę. Nie liczy się, czy ktoś na niej jest. Liczy się to, że masz wejść na czubek i tam sobie posiedzieć.
4. KONIEC PRACY. Obudź się z drzemki na dziesięć minut przed zamknięciem. Gdy personel ma wyłączyć światło i zamknąć drzwi na klucz, zacznij wykonywać najmilsze sztuczki, żeby ktoś został i pobawił się z tobą. (Choć to nie zawsze działa, czasem nie mogą się oprzeć i zostają na jedną rundę chowanego).
5. PUDEŁKA. Istoty ludzkie z twojej biblioteki muszą przyjąć do wiadomości, że wszystkie pudełka, które trafiają do biblioteki, należą do ciebie. Nieważne jak małe czy duże, pełne czy puste - one są twoje! Jeśli nie możesz cały zmieścić się do pudełka, upchnij tyle, ile dasz radę, by pokazać, że na czas drzemki ty jesteś jego właścicielem. (Czasem do zaanektowania wystarczą dwie łapy, sama głowa albo tylko ogon - przy każdym wariancie cudownie się wyśpisz).
6. ZEBRANIA. Bez względu na ludzi, czas i temat masz obowiązek uczestniczyć w każdym zebraniu, jakie się odbywa w bibliotece. Jeśli zamknęli ci drzwi przed nosem, zacznij pod nimi żałośnie płakać, aż ktoś cię wpuści lub otworzy je, by pójść do toalety albo napić się wody. Gdy zostaniesz wpuszczony, obejdź cały pokój i z każdym się przywitaj. Jeśli pokazują jakiś film albo slajdy, połóż się na którymś stoliku blisko ekranu i oglądaj pokaz do końca. Gdy pokażą się napisy, ukryj potworne znudzenie i wyjdź z zebrania tuż przed jego końcem.
A teraz złota zasada bibliotecznego kota po wsze czasy:
Pamiętaj ty i niech pamiętają istoty ludzkie, ty tu rządzisz!"


Na zakończenie mojego postu, umieszczam zdjęcie autorki książki wraz z Deweyem ;)



Vicki.jpg
Pobierz Plik ściągnięto 696 raz(y) 11,28 KB

 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group