FAQ | Spis Tematow | Szukaj | Użytkownicy | Album | Rejestracja | Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Sygnały głosowe kota
Autor Wiadomość
Aneta 
Administrator


Imię mojego kota: Alfred vel Czubek
Imię mojego kota: Dzikus
Moje Koty za TM: Leon
Wiek: 41
Dołączyła: 21 Lis 2013
Posty: 457
Skąd: Warszawa
Wysłany: 11 Grudzień 2013, 08:08   Sygnały głosowe kota

W książce „Kot 300 najważniejszych pytań i odpowiedzi” rewelacyjnie jest opisana kocia mowa, oto przykłady:
- miauczenie – sygnał skarżenia się kociąt, między dorosłymi kotami występuje rzadko. W komunikacji z ludźmi służy do powitania i zwrócenia uwagi. Mój Alfred miauczy gdy ma pretensje do nas, a to że był sam w mieszkaniu, albo że późno wróciliśmy do domu, albo że zimno na balkonie, a najbardziej narzeka gdy wykładam mu jedzenie z puszki do miski – wtedy jest ogromna pretensja, że robię to zbyt wolno ;)
- mruczenie – wyraża zadowolenie, a także przyjazne nastawienie, działa uspakajająco na inne zwierzęta myślę, że i ludzi. Przez pomrukiwanie chory kot sygnalizuje, że jest osłabiony i że nie może się bronić. Alfred mruczy gdy jest głaskany, zazwyczaj przed snem, mruczy również jak jest przytulony na rękach albo gdy widzi że jego ulubiony kurczaczek jest przygotowywany do miski to wtedy też mruczy, żeby się przypodobać właścicielce :)
- fukanie – przez półotwarty pyszczek kot szybko i silnie wydmuchuje powietrze. Fukanie jest dźwiękiem ostrzegawczym i powinno odstraszać napastnika oraz trzymać go na dystans. Alfred najczęściej fuka w poczekalni u weterynarza gdy widzi innego kota obok w transporterze.
- prychanie – podobne do fukania, powietrze jest tu jednak wydmuchiwane silniej, częściowo także przez nos. Wydawany przy tym odgłos powinien odstraszać. Alfred prycha na weterynarza gdy ten zbliża się do niego z termometrem.
- warczenie i burczenie – głębokie warczenie i burczenie jest tak jak fukanie i prychanie używane do ostrzegania i wyrażania gróźb, na przykład gdy inny kot chce walczyć o jedzenie lub zdobycz. Alfred warczy w momentach kiedy chce mu się zabrać z pyska jego ulubioną zabawkę.
- marudzenie i zawodzenie – półgłośne, szybko następujące po sobie dźwięki. Pyszczek lekko otwarty, dolna szczęka porusza się w górę i dół. Typowy sygnał, gdy kot widzi niedostępną dla siebie zdobycz. Mój Leon strasznie zawodził gdy przepchnął zabawkę pod drzwiami do WC, albo pod lodówkę i nie mógł jej wyciągnąć :)
 
 
     
Autor Wiadomość
Hanna 

Dołączyła: 23 Lip 2014
Posty: 4
Skąd: Warszawa
Wysłany: 10 Sierpień 2014, 12:19   

Pracowałam w przedszkolu. Kiedy przychodził na kontrolę sanepid, kot znikał w magazynku, od którego klucz miała osoba akurat nieobecna w pracy... Sanepid nigdy nie dowiedział się, że mamy kota! Kiedy z nowym rokiem szkolnym przychodziły nowe dzieci, szybko uczyły się, jak głaskać (od głowy do ogona) i kiedy kot ma dość. A przede wszystkim tego, że zwierzę to nie zabawka! I to jest ważniejsze od tego, co sobie myśli sanepid, prawda?
Hanna
 
     
Autor Wiadomość
Aneta 
Administrator


Imię mojego kota: Alfred vel Czubek
Imię mojego kota: Dzikus
Moje Koty za TM: Leon
Wiek: 41
Dołączyła: 21 Lis 2013
Posty: 457
Skąd: Warszawa
Wysłany: 10 Sierpień 2014, 13:21   

Ostatnio przeczytałam o mruczeniu kotów w książce pt.: "Zrozumieć kota". Poniżej cytuję autora, który przeprowadził badania nad kocim mruczeniem.
str. 250 - 251
"Badania prowadzone przy użyciu mikrofonów wykazały, że kot mruczy, kiedy wita się z innym zaprzyjaźnionym kotem, kiedy jest przez niego lizany lub sam go liże abo kiedy po prostu wypoczywa w jego towarzystwie. Sporadycznie można nawet usłyszeć mruczenie kota, kiedy jest głęboko wstrząśnięty, na przykład w wyniku odniesionego urazu, a nawet w ostatnich chwilach przed śmiercią. Wydaje się zatem, że mruczenie niesie ogólny komunikat <Proszę, bądź ze mną>."
Myślę, że osoby które mają dwa lub więcej kotów mogą się wypowiedzieć, czy to co zaobserwował autor książki jest prawdą. Czy rzeczywiście koty mruczą na swój widok?
 
 
     
Autor Wiadomość
Hanna 

Dołączyła: 23 Lip 2014
Posty: 4
Skąd: Warszawa
Wysłany: 14 Sierpień 2014, 16:35   

Potwierdzam jedno spostrzeżenie: kiedy kot mruczy, choć nie jest głaskany i nawet nikogo nie ma obok, to znaczy, że z nim źle. Podobno dźwięk mruczenia ma takie fizyczne parametry, że zmniejsza odczuwanie bólu. Byłam raz świadkiem takiej sytuacji - znajoma wróciła do domu, a jej kotka siedziała przed drzwiami i bardzo głośno mruczała. Od razu poradziłam, by natychmiast pojechała z nią do lekarza. W takich sytuacjach czas się bardzo liczy.
 
     
Autor Wiadomość
abct 

Dołączył: 13 Sty 2015
Posty: 1
Skąd: stąd
Wysłany: 13 Styczeń 2015, 15:27   

Nie wiedziałem, że aż tak można to interpretować..
 
     
Autor Wiadomość
eksfn 

Dołączył: 19 Sty 2015
Posty: 1
Skąd: Unislaw
Wysłany: 19 Styczeń 2015, 12:48   

Widocznie bardzo mało czasu spędzasz ze swoim kotem;p
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - anime